Parę dni temu w “Dzienniku Gazecie Prawnej” pojawił się artykuł pt. “Ustawa o danych osobowych pełna luk”, gdzie przeczytać można o tym, czego brakuje polskiej ustawie o ochronie danych osobowych. Wśród osób, które wypowiadają się w tym artykule, pojawił się również głos ze strony iSecure, w postaci wypowiedzi Marii Lothamer. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z tym tekstem.
Ustawa pełna luk
Podobne wpisy:
Przyjęło się, że odpowiedzialność karną w związku z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (dalej UODO) przypisuje się wyłącznie zarządowi (w przypadku spółek) albo właścicielowi firmy (w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej). Tego typu stanowisko często głoszą sami pracownicy na szkoleniach, które mam okazję od czasu do czasu prowadzić i niestety zawsze w takiej sytuacji muszę wyprowadzić słuchaczy z błędu.
Co tu dużo pisać – od środy strona iSecure nie była widoczna w Internecie, ponieważ serwer na którym była postawiona, miał awarię. Do tego nakładał się na to wszystko nasz wyjazd na Spodek 2.0 (bardzo fajna impreza!) i w zasadzie dopiero w czwartek mogliśmy coś zacząć działać, by reaktywować stronę. Na tę chwilę wszystko powinno już dobrze działać, a pierwsza awaria w historii iSecure stała się… historią.
Aby prowadzić sklep internetowy, który będzie zgodny z obowiązującym prawem, należy zwrócić uwagę na całkiem sporą ilość kruczków prawnych, z którymi niestety musi zmierzyć się każdy nowy przedsiębiorca. Ogólnie przyjętą zasadą jest precyzyjnie przygotowany przez właściciela takiego sklepu regulaminu świadczenia usług, który w wirtualnym świecie stanowi umowę jaka łączy sprzedającego z kupującym. Szczegółowe regulacje w tym zakresie można znaleźć w ustawie o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.