Parę dni temu w “Dzienniku Gazecie Prawnej” pojawił się artykuł pt. “Ustawa o danych osobowych pełna luk”, gdzie przeczytać można o tym, czego brakuje polskiej ustawie o ochronie danych osobowych. Wśród osób, które wypowiadają się w tym artykule, pojawił się również głos ze strony iSecure, w postaci wypowiedzi Marii Lothamer. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z tym tekstem.
Ustawa pełna luk
Podobne wpisy:
Życie przedsiębiorcy w świetle przepisów ustawy o ochronie danych osobowych nie jest łatwe. Oprócz tego, że istnieje wymóg zgłaszania pewnych kategorii danych do GIODO, każdy podmiot przetwarzający dane osobowe (zarówno swoje jak i powierzone mu do przetwarzania) musi spełniać szereg innych wymogów, a zwłaszcza posiadać dokumentację opisującą system ochrony danych osobowych.
Od blisko dziesięciu lat w Polsce rozwija się rynek outsourcingowy (ang. outside-resource-using), dzięki takim atutom jak: bliskość kulturowa z krajami Zachodu, wysoki poziom edukacji, a także szeroki zakres znajomości języków obcych, obecnie możemy swobodnie konkurować nie tylko z podmiotami z obszaru Europy Środkowo – Wschodniej, ale również z krajów Azji.
Przyjęło się, że odpowiedzialność karną w związku z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (dalej UODO) przypisuje się wyłącznie zarządowi (w przypadku spółek) albo właścicielowi firmy (w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej). Tego typu stanowisko często głoszą sami pracownicy na szkoleniach, które mam okazję od czasu do czasu prowadzić i niestety zawsze w takiej sytuacji muszę wyprowadzić słuchaczy z błędu.