W dzisiejszym wpisie chciałbym poruszyć tematykę zbiorów doraźnych, ponieważ mimo na pozór dość prostego przepisu prawa (art. 2 ust. 3 ustawy o ochronie danych osobowych), zagadnienie nie jest wcale takie proste i oczywiste. Kluczem do zrozumienia istoty opisywanego pojęcia jest zrozumienie poszczególnych składników składających się na coś na kształt definicji zbioru doraźnego.
Tak jak pisałem ostatnio, wszystko wskazuje na to, że lada chwila nowelizacja ustawy o ochronie danych osobowych stanie się faktem. W oczekiwaniu na nią, chciałbym polecić zapoznanie się z tą wersją noweli, która została przekazana przez Sejm do Senatu – można ją pobrać tutaj.
Jednocześnie warto też sięgnąć po uchwałę Senatu, z której wynika, że zostały zgłoszone do pierwotnego tekstu pewne poprawki.
W połowie września Sejm RP niemal jednogłośnie przyjął projekt nowelizacji ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Zanim zmiany wejdą w życie, projekt musi przejść jeszcze przez głosowanie w Senacie, a na koniec swój podpis musi złożyć Prezydent RP. Nowelizacja, o której tu mowa czekała, by ujrzeć światło dzienne od ponad 3 lat. W swym pierwotnym brzmieniu zakładała m.in. możliwość nakładania kar finansowych przez GIODO.
Pisząc o serwisach społecznościowych pod kątem ich bezpieczeństwa dla prywatności i ochrony danych osobowych, warto na początek spróbować zdefiniować sobie, czym są takie serwisy. W tym miejscu pozwolę sobie sięgnąć po definicję zawartą na stronach Wikipedii, zgodnie z którą serwisem społecznościowym będzie rodzaj interaktywnych stron www, które są współtworzone przez sieci społeczne osób podzielających wspólne zainteresowania lub chcących poznać zainteresowania innych.